Pierwszy weekend w Kalifornii już za mną. Zaraz po zwiedzaniu SF udałam się pociągiem zwanym BART do Berkeley. Sobotni poranek rozpoczęłam wspinaczką na wzgórze, z którego (jak ma się szczęście) można zobaczyć piękną panoramę Bay Area. Napisałam "jak ma się szczęście" ponieważ tamtejszy rejon słynie z gęstych mgieł. Mi niestety tego szczęścia zabrakło i udało mi się tylko zobaczyć samo Berkeley, Oakland i początek Bay Bridge.
Po porannym spacerze zjadłam brunch, potem wybrałam się na zwiedzanie kampusu University of California Berkeley (w skrócie UC Berkeley) i przeszłam jedną z większych ulic, która nazywa się Telegraph Avenue.
Zdjęcia z kampusu dodam kiedy indziej, bo pewnie napiszę o nim osobny post.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz